niedziela, 12 kwietnia 2015

Oto jajo!

Pewnie nie raz słyszeliście pytanie: Co było pierwsze? Jajo czy kura?
Ponieważ kwestia ta pozostaje niewyjaśniona od lat, postanowiliśmy nie zaprzątać nią sobie głowy ;)
Ciekawsze okazały się dyskusje na temat tego czym jest jajo i dlaczego np. pisklęta wykluwają się właśnie z jaja.
Pretekst do rozważań był podwójny.
Raz, że zbliżała się Wielkanoc i Babcia Ola oddelegowała nas do robienia pisanek, a poza tym podczas jednego "obchodu" po ogrodzie przyniosłam skorupkę jajka.
Wydaje mi się, że to sroka albo kawka wykradła jajo z gniazda gołębi grzywaczy.
Raczej nie jest to pozostałość po wykluciu, bo w skorupce wyraźny jest otwór, jakby zrobiony dziobem.
To są moje przypuszczenia i zastrzegam, że mogą być mylne ;)
No dobrze.
Czym jest więc jajo?
Według definicji to jedna z faz rozwoju wielu gatunków zwierząt.
Proces jego powstawania jest dość skomplikowany i dziecko go raczej nie pojmie.
Dorosłych zainteresowanych szczegółami odsyłam do jednej z moich ulubionych książek - Zoologia, tom 2, N. Bobrinski, B. Matwiejew, A. Bannikow, PWRiL, Warszawa 1972.
A mniej ciekawych to zapoznania się ze schematem uproszczonym ;)
Jak kura znosi jako?
Dzieci zaciekawić może to, że nie wszystkie pisklęta rodzą się takie same.
Ptaki dzielą się bowiem na gniazdowniki, których młode wykluwają się ślepe i prawie nagie, bo pokryte jedynie rzadkim puchem i wymagające stałej opieki rodziców czyli ogrzewania i karmienia przez dłuższy czas oraz zagniazdowniki.
Do zagniazdowników należy np. łabędź. Młode po opuszczeniu jaja w bardzo krótkim czasie zdolne są do podążania za rodzicem, jak to widać na zdjęciu (źródło; Wikipedia)
Przedstawicielem gniazdowników jest wspominany wcześniej gołąb.
Jego młode wygląda tak:
Widać od razu różnicę, prawda?
A żeby było jeszcze prościej to wrzucam zdjęcie poglądowe ze wspomnianego podręcznika do Zoologii:
Po lewej stronie pokazane jest pisklę kuropatwy (zagniazdownik), po prawej - skowronka (gniazdownik).
To teraz pokażę Wam swoje znalezisko:
Na koniec pochwalę się zrobionymi z Aleksandrem pisankami.
Wykorzystaliśmy przy tym listki i gałązki przyniesione z ogrodu Babci oraz łupiny z cebuli do farbowania.
Efekt nie jest spektakularny, ale w przyszłym roku udoskonalimy cały proces :)
Pozdrawiamy!

Fasolowe strączki

Ostatnio bardzo mało uwagi poświęcaliśmy fasoli.
Podlewaliśmy ją oczywiście, ale szczegółowych oględzin zaniechaliśmy.
Tym większą niespodziankę mieliśmy dzisiaj :)
Otóż, okazało się, że pojawiły się nie tylko kwiaty, ale też małe strączki (!) :))
Zobaczcie sami:
Pozdrawiamy!

środa, 1 kwietnia 2015

Ornitologiczny raj

Jeden dzień u Babci Oli i wrażeń mamy co niemiara.
Mimo, że jesteśmy w samym centrum miasta wokół nas jest prawdziwy ptasi raj.
Dzisiaj widzieliśmy sierpówki
gołębie grzywacze,
 kosy
 i sójki.
Obecność tych ostatnich wyjaśniła nam skąd się wzięły żołędzie pod świerkiem ;)
Sójki na naszym blogu debiutują! :)
O kosach, sierpówkach i gołębiach grzywaczach pisałam wszak na jesieni.
Sójki należą do ptaków krukowatych i spośród przedstawicieli tej grupy są najładniej ubarwione.
Można je spotkać w parkach, ogrodach i lasach.
Gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną gatunkową!
Bez trudu odróżnicie sójkę od innych ptaków po wydawanych odgłosach - jest bardzo hałaśliwa ;)
https://www.youtube.com/watch?v=IoClTAmeLUU
I to by było na dziś na tyle.
Bierzemy się za robienie pisanek :)
Pozdrawiamy!





niedziela, 29 marca 2015

A kuku! szpaku =)

Po raz kolejny zostaliśmy mile zaskoczeni :)
Kolejna "nasza" budka została zajęta przez ptaki!
Tym razem są to szpaki.
Bardzo ruchliwe są to ptaszyny, więc zrobienie zdjęcia nie było łatwe ;)
Staliśmy pod tym drzewem dobre 10 minut, aż w końcu się udało =)

 Oko cieszą też kwiaty, których coraz więcej na trawnikach
A na koniec chcieliśmy Wam pokazać jak wygląda samiec mewy w szacie godowej:
Miłego dnia!

czwartek, 26 marca 2015

Spacer z niespodzianką :)

Wczorajszy spacer obfitował w ciekawe niespodzianki.
Udało nam się ustalić, że jedna z budek lęgowych, które zauważyliśmy z Aleksandrem jesienią teraz jest zamieszkana przez sikorki.
Widzieliśmy też, jak sroka udoskonalała swoje gniazdo :)
Jeszcze chwila i jak drzewa w pełni się zazielenią takie podglądanie nie będzie możliwe ;)
Spotkaliśmy parę gołębi grzywaczy :)
Wzeszłym roku Aleksander znalazł w ogródku Babci Oli pisklę tego gatunku, ale niestety nie udało nam się go odchować :(
Niemniej widok tych ptaków zawsze sprawia mi dużą przyjemność.
Na deser podpatrywaliśmy wróble w kąpieli piaskowej ;)
A dziś czeka na nas kolejny piękny dzień!
Niech żyje wiosna! :)

Hotel dla owadów i kaczka krzyżówka

Dzień jest już dłuższy, pogoda zrobiła się iście wiosenna.
Chłopcy mają się już całkiem dobrze, więc codziennie wychodzimy na spacer.
Wczoraj zawędrowaliśmy na sąsiednie osiedle.
Sama nie wiem, dlaczego tak rzadko tam bywamy, bo jest blisko i są tam duże place zabaw, zielono też jest...
Na jednym z placyków wpadł nam w oko ciekawy obiekt przymocowany do drzewa.
W pierwszej chwili myśleliśmy, że ktoś z mieszkańców powiesił własnej roboty budkę dla ptaków, ale miejsce i jej kształt były dość nietypowe.
Gdy przyjrzeliśmy się tej "budce" okazało się, że ptaki nie miałyby jej jak zasiedlić.
Owszem, były w niej otworki, ale były wąziutkie i było ich bardzo dużo.
Okazało się, że to hotel dla owadów!
Na tym samym osiedlu jest też zbiornik wodny z fontannami i całym mnóstwem kaczek krzyżówek :)
Kaczki pływają, nurkują, wzbijają się w powietrze, a potem lądują na wodzie trzepocząc przy tym mocno skrzydłami i rozchlapując wodę.
Jest na co popatrzeć! :)

Po naszej stronie ulicy też nie brakuje atrakcji..
Aleksander postawił sobie za cel podejść jak najbliżej szpaków szukającym w trawie czegoś do jedzenia.
Zadanie trudne, bo szpaki szybko drepczą na swoich krótkich nóżkach, a jak czują się niepewnie jeszcze przyspieszają ;)
Na szczęście udało mi się zrobić kilka zdjęć i mogliśmy obejrzeć je sobie dość dokładnie :)

 
Szpaki to takie latające klejnociki, pięknie mienią się w słońcu :)
A Wam się podobają?
Pozdrawiamy!

piątek, 20 marca 2015

Wiosna przyszła!

Już od kilku dni na naszym osiedlu widać oznaki wiosny.
Pojawiły się już szpaki, wrony i sroki remontują lub budują gniazda, samce mew przybrały barwy godowe (teraz mają czarne łebki), kwitną przebiśniegi, na gałęziach drzew pojawiają się pączki, obudziły się też jeże.
Jednym słowem w przyrodzie panuje radosne poruszenie :)
Nie mogę się już doczekać, aż chłopcy wyzdrowieją (niestety dopadł nas wszystkich jakiś wirus paskudny i znów nie wychodzimy z domu ) i ruszymy na długi spacer do parku.
Jeśli tylko macie okazję wyjdźcie na dwór, cieszcie się słońcem i świeżym powietrzem! :)
Pozdrawiamy!